HOME
OGŁOSZENIA
ZAREJESTRUJ DOMENĘ
DODAJ OGŁOSZENIE
DODAJ FIRMĘ DO BAZY
Osób online: 103; czwartek, 13 grudzień 2018 Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji
... Darmowe ogłoszenie drobne - praca, sprzedaż, usługi, auto-moto i inne ... szybko łatwo i bez rejestracji ... możliwość dodania 4 zdjęć ...
...
Gorzowskie Firmy:
Gorzów Wlkp. • Wystawy • 2018-12-07
Rafał Jakubowicz. Pedagogika wstydu

Miejski Ośrodek Sztuki zaprasza 07.12 o godzinie 18:00 na wersnisaż wystawy Rafała Jakubowicza pt."Pedagogika wstydu".

„Pedagogika wstydu", określenie oznaczające sposób pisania historii, w którym rzekomo wyolbrzymia się odpowiedzialność Polaków za popełnione zbrodnie czy wytyka niewrażliwość na losy żydowskich współobywateli, jest – zgodnie z narzuconą przez zwycięski obóz siermiężną polityką historyczną – narzędziem dyskredytowania wysiłków wszystkich tych, którzy usiłują przepracować traumy, rozliczając się z bolesną przeszłością. Funkcjonuje ono zarówno na gruncie nauki, jak i kultury. Popularyzowane jest przez funkcjonariuszy ufundowanego na mechanizmie wyparcia systemu konstruującego przaśną narodową dumę – historyków z IPN-u, dziennikarzy oraz komentatorów z publicznych oraz prawicowych mediów. Za jego pomocą skutecznie piętnuje się te wypowiedzi naukowe i artystyczne, które są niezgodne z obowiązującym, jednoznacznie heroicznym, sposobem przedstawiania najnowszych dziejów Polski. Tam gdzie polityka historyczna przecina się z polityką kulturalną zapadają decyzje o finansowaniu bądź odmowie finansowania projektów artystycznych, skazujące wiele krytycznych wypowiedzi, zdemaskowanych właśnie jako „pedagogika wstydu", na niebyt, co nosi znamiona cenzury ekonomicznej.
 
W Swarzędzu, przy prowadzącej do Poznania trasie 92 (ul. Poznańska/ul. Jesionowa), znajduje się powstały najprawdopodobniej w XVIII wieku cmentarz żydowski, którego historia została wymazana, podobnie zresztą jak historia większości żydowskich cmentarzy w Polsce. Jeden z ostatnich oficjalnych pogrzebów odbył się na nim w 1934 roku. Aczkolwiek jeszcze w czasie II wojny światowej najprawdopodobniej miały miejsce nielegalne pochówki. Wówczas też cmentarz został zdewastowany przez okupantów. Nie przetrwała ani jedna macewa. Posłużyły one do budowy dróg. Budynki i mur cmentarny rozebrano. Cegły, po oczyszczeniu, zostały wykorzystane do wysypania ścieżek na terenie miasta. Cmentarz, po przeprowadzeniu prac niwelacyjnych, został zamieniony w park „tylko dla Niemców". Do dziś nie ma żadnej informacji o cmentarzu, choć o konieczności jego upamiętnienia mówiło się już wiele lat temu. W 2012 roku do Swarzędza przywieziono nawet dwieście macew z Poznania, w związku z pomysłem urządzenia lapidarium, do czego jednak ostatecznie nie doszło. Macewy leżą ponoć zmagazynowane niedaleko cmentarza, w dwóch garażach przy ul. Sienkiewicza.
 
W 1952 roku Miejska Rada Narodowa wyraziła zgodę na przydzielenie terenu cmentarza żydowskiego pobliskim Swarzędzkim Fabrykom Mebli pod budowę żłobka dla dzieci pracowników. I tak w grudniu 1953 roku Urząd do Spraw Wyznań przekazał teren Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Swarzędzu. Wzniesiony w socrealistycznym stylu żłobek przy ul. Poznańskiej służył pociechom pracowników Swarzędzkich Fabryk Mebli przez czterdzieści lat. Potem mieściły się w nim pomieszczenia administracyjne spółki powstałej po likwidacji SFM. W 2012 roku budynek wyremontowano i zamieniono w gminny Ośrodek Kultury. Budynek, wraz z przyległym „parkiem", stały się w świadomości swarzędzian na tyle już neutralne i oswojone, że ich zdjęcie, w pięknej zimowej scenerii, widnieje np. na jednej z kart wydanego przez miasto kalendarza ściennego na 2011 rok (luty). Na terenie cmentarza stoi również budynek mieszkalny, który powstał w trakcie budowy trasy E 8 (potem nr 2, obecnie 92), jako budynek zaplecza tejże budowy. W jego sąsiedztwie wzniesiono jeszcze kilka domów. Obok swoją siedzibę ma firma handlująca sprzętem komputerowym. Z czasów przed II wojną światową przetrwał tylko dorodny drzewostan jesionowy – jedyny „świadek" pogrzebów mieszkańców przedwojennego sztetła. Obecnie lokalny inwestor, Janusz Stróżyk, planuje postawić na jednej z działek (teren po wojnie został podzielony na działki), której część znajduje się na obszarze cmentarza, hotel z salą konferencyjną, restauracją oraz aulą – co wzbudziło zrozumiałe kontrowersje. W tych niezrealizowanych pomysłach – budowy hotelu, urządzenia lapidarium oraz wzniesienia muszli koncertowej (inicjatywa Ośrodka Kultury), które można określić jako osobliwą peryferyjną turystyfikację, lokalne media dostrzegły już szansę: „Swarzędz może stać się miejscem licznie odwiedzanym przez wiele grup turystów, nie tylko z Izraela, ale także USA i innych krajów" – argumentował na rzecz takiego sposobu rozwiązania swarzędzkiego „problemu", powołując się jednocześnie na przykład krakowskiego Kazimierza, jeden z miejscowych dziennikarzy.
 
Określenie „pedagogika wstydu" można w subwersywny sposób „odczarować" i przechwycić, rozumiejąc je inaczej niż historycy IPN-u oraz dziennikarze prawicowych mediów, czyli jako użyteczną strategię artystyczną, polegającą na konieczności ciągłego, obsesyjnego przypominania – wbrew panującemu klimatowi politycznemu – o niewygodnej, wstydliwej, wypartej i wciąż wypieranej przeszłości, o zaniechaniach motywowanych politycznymi kalkulacjami, o ustępstwach na rzecz napierającego kapitału czy wreszcie takich formach upamiętnienia, które można postrzegać w kategoriach gentryfikacji pamięci. Dla „nich" jest to określenie pejoratywne, najpierw ustanawiające, następnie stygmatyzujące, w końcu zaś piętnujące i eliminujące „wroga" z przestrzeni publicznej debaty. Dla mnie, na użytek tego projektu – nie.
 
Moja pierwsza, artyzancka interwencja z czerwca 2017 roku, polegająca na montażu idealnie wpisującej się w estetykę miejskiej identyfikacji wizualnej tablicy, nie przetrwała nawet doby. Najwyraźniej komuś przeszkadzała. Dlatego zmuszony zostałem przygotować ponowną interwencję. Być może będę musiał rozważyć kolejne działania. W zabiegu powtórnego zamontowania zdjętej i usuniętej z przestrzeni publicznej tablicy, w czym można dostrzec element badania socjologicznego realizowanego za pomocą prostych środków wizualnych, kryje się w pewnym sensie „pedagogiczna" motywacja. Zaskakująca dla mnie błyskawiczna reakcja sprzed roku, w postaci zdemontowania przekazu niewygodnego przede wszystkim dla inwestora, ujawniła głęboko skrywany, niewyartykułowany i chyba nie do końca uświadamiany, zbiorowy wstyd mieszkańców i włodarzy Swarzędza.
 
[RJ]
 
*po wernisażu, o godz. 18.30 odbędzie się spotkanie autorskie

 
Rafał Jakubowicz, ur. w 1974 roku. Absolwent Wydziału Wychowania Plastycznego oraz Wydziału Malarstwa, Grafiki i Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, a także Wydziału Neofilologii (specjalność: hebraistyka) Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zatrudniony na stanowisku profesora nadzwyczajnego w Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, gdzie prowadzi Pracownię Sztuki w Przestrzeni Społecznej oraz fakultet, pt. Wątki żydowskie we współczesnej kulturze wizualnej. Autor m.in. pracy pt. Pływalnia (2003) dotyczącej poznańskiej synagogi, zamienionej w 1940 roku przez nazistów na pływalnię, która funkcjonowała jako basen aż do końca sierpnia 2011 roku. Był współkuratorem (wspólnie z Christiane Mennicke-Schwarz, Valentiną Marcenaro oraz Dorotą Monkiewicz) wystawy pt. Vot Ken you mach? Sztuka, filmy, koncerty, komiksy, wykłady oraz dyskusje o żydowskiej tożsamości w dzisiejszej Europie, która odbyła się w Kunsthaus Dresden w 2013 roku oraz Muzeum Współczesnym Wrocław w 2015 roku. Aktualnie pracuje nad tematem pt. Język hebrajski w sztuce artystów konceptualnych i postkonceptualnych, w Izraelu w ramach badań statutowych WEAiK UAP, finansowanych ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na naukę w latach 2016/2018 jako projekt badawczy.

Fotografie: Radosław Sto (realizacja), Rafał Jakubowicz (koncepcja)
Kurator: Gustaw Nawrocki
wystawa czynna do 20.01.2019
© 2018 Gorzow.com

^