Serwisy: Informacje - Ogłoszenia - Archiwum newsów - Baza firm - Baza linków - Wyszukiwarka  Dyżury: Telefony alarmowe Informator: Komunikacja miejska - Szkoły - Przedszkola - Galerie Kultura i rozrywka: Kina - Teatr
piątek, 10 wrzesień 2010  (Eligii, Irmy, Łukasza )
Dziś: Jutro:
17°C 19°C
12°C 14°C
Miejsca pamięci na Górczynie
Miasto parków i ogrodów
Miejskie Centrum Kultury zaprasza na „Piknik pod bramą Tivoli"
Koncert KAWAŁEK KULKI 07.05.2010 19:59 Klub Muzyczny MAGNAT
Umowa na przebudowę Amfiteatru podpisana.
Wystawa malarstwa Wojciecha Plusta i Michała Bajsarowicza
Koncert Los Grandes Rudeboys na Zielonych Bananach w I LO
Koncert zespołu Afro Kolektyw
Pierwsza gmina, która wygrała z Agencją Mienia Wojskowego
Jak ożywić blokowisko na osiedlu Staszica
Aktualności
Tabele wyników
Żużel
Siatkówka
Piłka nożna
Koszykówka
Motosporty
Pozostałe
Aktualności
Repertuar kin
Repertuar teatrów
Galerie
Książka
Aktualności
Muzyka
Film
Gry
Aktualności
Hardware
Software
Internet
RTV

» Dziś gramy z Wisłą. Trener Topolski: powtórki z rozrywki na bank nie będzie 2009-10-07

Prawie dokładnie rok temu - 8 października 2008 r. - skompromitowaliśmy się w meczu z Wisłą Płock. Przegraliśmy 0:5. Dziś o godz. 15 czekamy na srogi rewanż i awans GKP Gorzów na trzecie miejsce w pierwszoligowej tabeli.

Przyznajemy, po ubiegłorocznym starciu z Płockiem byliśmy trochę złośliwi. Napisaliśmy w "Gazecie", że gorzowianie w krótkim czasie "robili postępy" - w sobotę przegrali ze Zniczem w Pruszkowie 0:4, a w środę z Wisłą u siebie - 0:5. Zapytaliśmy trenera Adama Topolskiego (przyszedł do Gorzowa dopiero wiosną 2009 r. i przegrał na płockim stadionie 2:3), czy w jego życiu historia lubi się powtarzać? - Przywiązuję wagę do liczb i przeszłości, ale uspokajam kibiców, że akurat historia i wysoka porażką z Wisłą na pewno się nie powtórzy - pewnie odpowiedział szkoleniowiec GKP. - Mamy zupełnie inny czas, innych piłkarzy, mocniejszy, bardziej skuteczny skład. Celujemy w zwycięstwo i miejsce w samej czołówce tabeli, choć zdajemy sobie sprawę, że dla Płocka to będzie mecz o być, albo nie być na bezpiecznym miejscu.

Przez rok skład GKP mocno się zmienił, ale akurat Krzysztof Kaczmarczyk wyszedł przeciwko Wiśle w pierwszym składzie w tym wysoko przegranym pojedynku i dziś też zagra od początku. - Doskonale pamiętam oba spotkania z płocczanami, mamy z nimi taką nienajlepszą passę - opowiadał gorzowski pomocnik. - Nadszedł czas, aby trochę się na tym przeciwniku odkuć. Jak wyniki pokazują stać nas na dobrą grę i kolejne zwycięstwo. Tym bardziej, że nagrodą będzie pierwsza trójka na zapleczu ekstraklasy, naprawdę znakomita lokata.

Będą zmiany w gorzowskiej drużynie. Za zbyt wiele żółtych kartek tym razem nie zagra obrońca Maciej Truszczyński. Kontuzje leczą Brain Obem oraz Adrian Łuszkiewicz, a decyzję co do narzekającego na ból nogi Adama Czerkasa poznamy tuż przed środowym pojedynkiem na stadionie przy Olimpijskiej. Podobny znak zapytania widnieje przy nazwisku kapitana Artura Andruszczaka. W sobotę w Katowicach bolała go kostka i zagrał tylko pół godziny. Wczoraj jednak normalnie trenował. - Strachu nie ma, bo jak widać, ci co wychodzą na boisko w zastępstwie też walczą i nie obniżają wartości zespołu - uspokoił trener Topolski. - Najważniejsze, że ma kto grać, choć oczywiście ta bitwa co trzy dni jest mordercza, a tu w sobotę kolejny daleki wyjazd do Lublina.

Najpierw jednak mamy w głowach tylko Wisłę, z którą odrabiamy zaległości z 12. kolejki. Zespół prowadzony przez trenera Dariusza Kubickiego miał walczyć o awans do ekstraklasy, na początku rozgromił Górnik w Łęcznej 3:0, ale potem było już tylko gorzej. W tej chwili nasz środowy rywal ma tylko 12 pkt i zajmuje miejsce tuż nad strefą spadkową. - Przyjedzie tu bić się o życie, o awans w tabeli, albo ciągłą niepewność - zakończył szkoleniowiec GKP. - Na pewno Płock nie odsłoni się, nie ruszy na nas, bo nikt już tak z Gorzowem nie gra. Mamy jednak przygotowane różne warianty na przechytrzenie rywala. Chcemy wygrać i dalej budować ten wspaniały kapitał pod nazwą: bardzo udana jesień dla gorzowskiego pierwszoligowca, bo przecież szansę na tyle punktów i tak wysokie miejsce dawało nam niewielu.


Źródło: iki, sky
Zdjęcia: Fot. Daniel Adamski / Agencja Ga
« Powrót
Koncert Los Grandes Rudeboys na Zielonych Bananach w I LO 2009-11-20
Koncert zespołu Afro Kolektyw 2009-11-13
Pierwsza gmina, która wygrała z Agencją Mienia Wojskowego 2009-10-20
Jak ożywić blokowisko na osiedlu Staszica 2009-10-10
Elżbieta Polak: lekarze zarabiają zbyt dużo 2009-10-10
Na Zawarciu mamy nowy hotel 2009-10-10
W Lubuskiem autostradą pojedziemy za darmo 2009-10-10
Czy Magda M. częściej jeździ po pijaku 2009-10-09
Komentarz: Zadłużony szpital rozdaje pieniądze 2009-10-09
Szeroki gest byłej dyrektorki szpitala 2009-10-09
Warszawscy planiści nie doceniają pogranicza 2009-10-09
Wpadli rolnicy, hodowali konopie 2009-10-09
Jak wioślarzom zaginął... pomost 2009-10-09
Śmiertelna kraksa pod Łagowem 2009-10-09
Lubuskie szpitale nie mają pieniędzy na leczenie 2009-10-08
Z MUKS koszykarkom poszło według planu 2009-10-08
Co sędziowie widzieli, czego piłkarze GKP nie wykorzystali 2009-10-08
Trudna jesień dla gorzowskich kierowców 2009-10-08

Napisz do nas
Copyright 2001-2007 gorzow.com