Siedmiu lekarzy skazał we wtorek gorzowski sąd za wystawianie za łapówki fałszywej dokumentacji chorób niezbędnej do uzyskania rent inwalidzkich z ZUS. Z usług lekarzy skorzystało ponad stu "pacjentów". Straty ZUS oszacowano na ponad 2 mln zł.
Skazani wczoraj lekarze wcześniej przyznali się do winy i poddali dobrowolnie karze.
Nie mieli wyjścia. Obciążały ich zeznania "lewych" rencistów i ich sfałszowana dokumentacja medyczna, do której dotarli śledczy. Sąd wymierzył lekarzom kary od roku do pięciu lat więzienia w zawieszeniu na okres od dwóch do 10 lat. Mają także zwrócić Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych część wyłudzonych dzięki ich pomocy rent (od 12,7 do 105 tys. zł!). Wyrok nie jest prawomocny, ale najprawdopodobniej nikt nie będzie się od niego odwoływał.
Siedmiu skazanych lekarzy to tylko część uwikłanej w łapówki grupy. Prokuratura oskarżyła w tej sprawie aż 130 osób w tym 14 lekarzy, a wśród nich pięciu orzeczników ZUS. Aktem oskarżenia objęci zostali także pośrednicy, którzy ułatwiali kontakt z lekarzami, oraz osoby, które dzięki sfałszowanym dokumentom medycznym wyłudziły renty. W sumie prokuraturze udało się udowodnić, że do kieszeni lekarzy trafiło 154 tys. zł łapówek za pomoc w "załatwieniu" rent. Za jedno fikcyjne zaświadczenie o złym stanie zdrowia skazani lekarze brali 500 zł. Najwięcej - 8 tys. zł żądali za sfałszowanie pełnej dokumentacji medycznej pozwalającej o ubieganie się w ZUS o rentę.
Na podstawie fałszywych zaświadczeń i dokumentacji medycznej ponad sto osób wyłudziło z ZUS renty o na kwotę ponad 2 mln zł.
Większość osób, do których trafiły renty, w śledztwie przyznało się do winy i poddało dobrowolnie karze. W ich sprawach zapadły już wyroki od roku do dwóch lat więzienia w zawieszeniu i zwrot wyłudzonych od ZUS pieniędzy.
Śledztwo w tej sprawie zaczęło się w 2005 roku, a zakończyło zaledwie trzy miesiące temu.
Głównym ogniwem działającego najprawdopodobniej od końca lat 90. układu była dziś już ponad 60-letnia Stanisława O., gorzowianka, która w przeszłości pracowała w służbie zdrowia. Zajmowała się wyszukiwaniem pacjentów chętnych do uzyskania renty. Pośredniczyła w kontakcie z tworzącymi fałszywą dokumentację lekarzami.
Stanisława O. jeszcze nie została skazana, ale ma już uzgodnioną z prokuratorem karę pięciu lat więzienia w zawieszeniu na 10 lat i 170 tys. zł grzywny.
Do osądzenia zostało jeszcze 16 osób, z których część przyznała się do winy i także zamierza dobrowolnie poddać się karze. Dziewięć osób nie przyznało się do winy i czeka na oddzielny proces.
|