Serwisy: Informacje - Ogłoszenia - Archiwum newsów - Baza firm - Baza linków - Wyszukiwarka  Dyżury: Telefony alarmowe Informator: Komunikacja miejska - Szkoły - Przedszkola - Galerie Kultura i rozrywka: Kina - Teatr
środa, 8 wrzesień 2010  (Czcibora, Marii, Serafiny )
Dziś: Jutro:
17°C 16°C
13°C 12°C
Aktualności
Tabele wyników
Żużel
Siatkówka
Piłka nożna
Koszykówka
Motosporty
Pozostałe
Aktualności
Hardware
Software
Internet
RTV

» Zaczyna się drugie życie rezydencji biskupów 2009-10-06

Rusza remont pałacu biskupów gorzowskich, czyli przedwojennej willi Maksa Bahra. Za rok miasto zyska kolejną odnowioną perełkę secesyjnej architektury, a gorzowianie miejsce spotkań, wykładów i koncertów

- Będziemy starać się o pieniądze z funduszy europejskich - zapowiadał w czerwcu ub.r. ks. Ryszard Tomczak, powołany przez biskupa ordynariusza do stworzenia w zabytkowej willi Instytutu Wilhelma Pluty. Jak zapowiedział, tak zrobił. I udało się: diecezja dostała 5 mln zł z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na gruntowny remont zabytku. Europejskie pieniądze to nie wszystko, bo inwestycję wspomogło również miasto, przeznaczając pół miliona na odwodnienie i ustabilizowanie obiektu. Do remontu wkład własny dołoży również kuria.

- Bardzo się cieszę, że kolejny budynek w Gorzowie zostanie odrestaurowany. Na dodatek obiekt, który jest dla gorzowian bardzo ważny, bo łączy się z osobą bpa Wilhelma Pluty. Mimo że wymaga gruntownej renowacji, to jednak każdy jego element świadczy o dawnej świetności. W zasadzie niezmienione zostały wnętrza, w 100 proc. zachowała się stolarka okienna i drzwiowa. Myślę, że ten budynek dołączy do takiego szlaku gorzowskich willi, wśród których są willa Carla Bahra przy ul. Kazimierza Wielkiego, willa Schroedera przy Warszawskiej, willa Pauckscha przy Wale Okrężnym, czy willa Lehmanna - mówi Sylwia Groblica, miejska konserwatorka zabytków.

Secesyjna willa przy ul. 30 Stycznia - a właściwie dwa połączone ze sobą budynki z przełomu XIX i XX w. - ma rzeczywiście istotne znaczenie dla historii Gorzowa. Rezydencję wybudował dla swojej rodziny landsberski fabrykant Max Bahr, który dla byłych mieszkańców Landsberga jest wzorem oświeconego kapitalisty i filantropa. Dla polskich mieszkańców miasta budynek jest przede wszystkim ważny jako dawna siedziba biskupów gorzowskich, związana głównie z postacią bpa Wilhelma Pluty. Jako biskup i kardynał bywał w tej rezydencji niegdyś również Karol Wojtyła. Przedwojenną i powojenną historię willi spaja postać bpa Wilhelma, który był prekursorem i orędownikiem przyjaznych kontaktów z byłymi mieszkańcami miasta. W willi gościł m.in. Hansa Beskego, wieloletniego przewodniczącego BAG Landsberg an der Warthe, i to w czasach, kiedy o współpracy z ziomkostwami nikomu się jeszcze nie śniło.

Ale Pałac Biskupów jest również ciekawym przykładem architektury z przełomu wieków. Dziś składa się z dwóch połączonych budynków wzniesionych przez braci Bahr. Zwłaszcza ta część rezydencji biskupiej zbudowana przez Maksa Bahra to przykład dobrze zachowanego secesyjnego wystroju. Rozplanowanie wnętrza jest wprawdzie tradycyjne, jednak już wystrój, wyposażenie i zdobnictwo, zarówno elewacji, jak i wnętrza, to już stuprocentowa secesja. Na elewacji dopatrzymy się motywów roślinnych i fantastycznych, jest tam owocujące drzewo jabłoni, girlandy, postać bożka Pana, ale również postaci syren otoczonych lwami i stworami morskimi. Również sztukaterie we wnętrzu to ulubione motywy secesyjnych artystów: kwiaty lilii, maków. - Myślę, że cały ten wystrój zachował się dzięki temu, że po wojnie użytkownikiem był Kościół katolicki, a willa zachowała swój rezydencjonalny charakter. W innym wypadku sztukaterie byłyby pewnie skute, bo łatwiej malować płaskie sufity, a zamiast witraży prościej jest myć gładkie szyby - uważa Lucyna Gac-Giesen, autorka pracy o gorzowskiej secesji. Willa kryje też swoje ciekawostki. - Tam są jedyne, jakie widziałam, secesyjne witraże, w których zostały użyte prawdziwe muszle znad Morza Śródziemnego - mówi Sylwia Groblica. Wszystko musi być zachowane i pieczołowicie odrestaurowane, począwszy od witraży i detali architektonicznych, a na stiukach i polichromiach skończywszy. Będą też prowadzone odkrywki i badania kolorystyki elewacji i wnętrz. - Nie ma mowy, aby wymieniać wszystko na nowe. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to po dodatkowych konsultacjach będą odtwarzane poszczególne elementy - mówi Groblica. Jednak jej zdaniem remont budynku - pierwszy tak kompleksowy remont od jego powstania - to tylko jeden z etapów rewitalizacji. - Najważniejszą sprawą jest znalezienie dla niego nowej funkcji. I w tym przypadku stała się rewelacyjna rzecz. Powołanie Instytutu Biskupa Wilhelma Pluty otworzy wnętrze obiektu dla mieszkańców miasta i województwa, którzy będą mogli oglądać wnętrza, brać udział w imprezach. To będzie drugie życie zabytku - ocenia.

Odbył się już przetarg na remont, który wygrało gorzowskie konsorcjum: firmy Józefa Hermanowicza, doświadczonej w remontach zabytkowych budowli sakralnych, oraz firmy Wodterm. Trwają już przygotowania do rozpoczęcia robót. - Pracy jest dużo i te zadania są bardzo zróżnicowane. Dlatego remont przeprowadzi konsorcjum, bo oprócz prac budowlanych i konserwatorskich, jest też wymiana instalacji i przede wszystkim rozwiązanie ogrzewania budynku. Będą zamontowane pompy cieplne biorące ciepło z powietrza oraz kolektory słoneczne. Bo podstawowa sprawa to koszty ogrzewania obiektu. Takie rozwiązanie jest może drogie na początku, ale potem tanie w eksploatacji i ekologiczne - tłumaczy ks. Ryszard Tomczak. Jest pewien, że wszystko uda się skończyć w terminie, czyli do końca przyszłego roku.

Gdy remont będzie dobiegał końca, Instytut Biskupa Wilhelma Pluty zostanie powołany do życia przez bpa ordynariusza Stefana Regmunta. Instytut będzie miał wprawdzie za patrona Sługę Bożego Wilhelma Plutę, ale będzie się zajmował nie tylko propagowaniem jego postaci i dorobku. Chodzi o miejsce, gdzie będzie się upowszechniać szeroko pojętą kulturę chrześcijańską. - To nie będzie muzeum. Chciałbym, aby to było żywe, otwarte miejsce. Dlatego będziemy organizować sympozja, konferencje, wystawy czy koncerty. Będą pokoje dla uczestników, a w piwnicach kawiarenka - mówi ks. Tomczak.


Źródło: Dariusz Barański
Zdjęcia: Fot. Daniel Adamski / Agencja Gazeta
« Powrót
Koncert Los Grandes Rudeboys na Zielonych Bananach w I LO 2009-11-20
Koncert zespołu Afro Kolektyw 2009-11-13
Pierwsza gmina, która wygrała z Agencją Mienia Wojskowego 2009-10-20
Jak ożywić blokowisko na osiedlu Staszica 2009-10-10
Elżbieta Polak: lekarze zarabiają zbyt dużo 2009-10-10
Na Zawarciu mamy nowy hotel 2009-10-10
W Lubuskiem autostradą pojedziemy za darmo 2009-10-10
Czy Magda M. częściej jeździ po pijaku 2009-10-09
Komentarz: Zadłużony szpital rozdaje pieniądze 2009-10-09
Szeroki gest byłej dyrektorki szpitala 2009-10-09
Warszawscy planiści nie doceniają pogranicza 2009-10-09
Wpadli rolnicy, hodowali konopie 2009-10-09
Jak wioślarzom zaginął... pomost 2009-10-09
Śmiertelna kraksa pod Łagowem 2009-10-09
Lubuskie szpitale nie mają pieniędzy na leczenie 2009-10-08
Z MUKS koszykarkom poszło według planu 2009-10-08
Co sędziowie widzieli, czego piłkarze GKP nie wykorzystali 2009-10-08
Trudna jesień dla gorzowskich kierowców 2009-10-08

Napisz do nas
Copyright 2001-2007 gorzow.com